Apocalypse Now
Uważam, że ten film to idealny przykład tego, jak wojna bezpowrotnie zmienia człowieka. Szczerze mówiąc, dla mnie to prawdziwe cudo – każdy element filmu pasował tu idealnie. Byłem na wersji rozszerzonej co tylko polepszyło moje odczucie tego filmu.
Produkcja brutalnie pokazuje drastyczność wojny. Śmierć kolejnych członków załogi uświadamia, że ten konflikt nie oszczędza nikogo. Doskonale widać to na przykładzie Lance’a – choć przeżył, całkowicie „zdziczał”. Z pogodnego surfera, który początkowo sprawiał wrażenie zagubionego, zmienił się w człowieka, który stracił kontakt z rzeczywistością. To samo dotyczy Willarda: zabijając Kurtza, stał się jego lustrzanym odbiciem – mordercą bez skrupułów.
Sceny są wstrząsające, szczególnie ta przy moście, gdzie żołnierze zachowują się jak zombie, nie wiedząc nawet, kto nimi dowodzi. Moim zdaniem ci ludzie po prostu chcieli już umrzeć. Podsumowując, to mocny film troche polityczny o tym, jak bezsensowna i głupia była wojna w Wietnamie oraz jak straszliwe żniwo zebrała w psychice tych, którzy przetrwali.