
**Mitty Michael** 🍖.

Ten film odczarował moje negatywne spojrzenie o Zendayi. Oglądałem go z uśmiechem na twarzy. Bardzo mi się podobał, a poszedłem na niego można powiedzieć z przypadku. Masa zabawnych momentów i przełamanie stereotypów odnośnie strzelanin. Genialna gra głównych bohaterów, czyli wcześniej wspomnianej Zenadyi oraz Roberta Pattisona. Film na pewno do powtórki, niezmiernie miły w odbiorze, a nawet można się pokusić o przemyślunek.

Jaja jak berety

Gościa kompletnie pojebało, gorzej niż bezdomniaka z shotgunem.