Mad Max 2
Ten film ma rytm, który wali w klatę i nie pozwala złapać oddechu. To już nie jest tylko historia o człowieku na drodze zemsty – to świat, który się rozpadł, ale wszyscy walczą o jego resztki z taką furią, jakby miało to jeszcze jakieś znaczenie. I ja to kocham.
Byłam dosłownie zahipnotyzowana tym, co się działo na ekranie — auta, które wyglądają jakby przeszły przez zgniatarke, ścigające się po pustkowiu, żeby zdobyć kilka kropel benzyny. Każdy pościg to czyste kino akcji — napięcie, hałas, kurz i rozpierdol. Czułam się, jakbym wdychała spaliny razem z postaciami.