

moze niejest jakis wybitny, ale chociaz wiecej sie z niego dowiedzialam niz z "heaven adores you", wiec wmawiam sobie, ze warto bylo wydac 30zl, zeby to obejrzec.

dlugi jak skurwysyn, ale jaki dobry

"*Let everything happen to you* * Beauty and terror* * Just keep going* * No feeling is final*.*"* przysiegam, ze ogladam ten film juz przynajmniej siodmy raz, bo tak go uwielbiam, ze wracam do niego co roku. moglabym sie onim rozpisywac w nieskonczonosc, ale teraz misie nie chce, wiec poprostu napisze, ze uwazam, ze ten film jest swietny pod kazdym wzgledem i trzeba go obejrzec ok

ej dobra takiego zakonczenia serio sienie spodziewalam wowowow