F1
See you around, swan.
Zacznijmy od tego, że nigdy nie byłem fanem F1 i jakoś się tym nie interesowałem, ale po obejrzeniu filmu zacząłem czuć jakiś lekki pociąg do tego i mam nadzieję że może będzie z tego jakieś nowe zainteresowanie. O samym filmie mogę powiedzieć, że był bardzo angażujący, trzymał w napięciu, pięknie nagrany i muzyka po prostu wymiata! Oglądając koniec filmu czułem się jakbym oglądał koniec Powrotu Jedi - odczuwałem satysfakcję. Aktorsko również się spisali i nie mam na co narzekać. Dobra robota!
Bonus: 🖕
10/10