„Miłość jest na dnie wszystkiego, co się w świecie dzieje”.
Niesamowita gra Lucyny Winnickiej. Jej oczy aż hipnotyzowały można było wyczytać z nich emocje bez wypowiadania przez nią jakichkolwiek słów. Kadry zdecydowanie unikalne, które na pewno na długo wyryją się w mojej głowie. Tak samo jak cała fabuła, której chyba do końca nikt nigdy nie zrozumie dokładnie tak samo. Jedynie początek delikatnie mi się przedłużał, ale dalsza część zdecydowanie nadrabiała za wszystko.
Bardzo mnie zaskoczył i będę musiała obejrzeć jeszcze raz.
„Miłość jest na dnie wszystkiego, co się w świecie dzieje”.
Niesamowita gra Lucyny Winnickiej. Jej oczy aż hipnotyzowały można było wyczytać z nich emocje bez wypowiadania przez nią jakichkolwiek słów. Kadry zdecydowanie unikalne, które na pewno na długo wyryją się w mojej głowie. Tak samo jak cała fabuła, której chyba do końca nikt nigdy nie zrozumie dokładnie tak samo. Jedynie początek delikatnie mi się przedłużał, ale dalsza część zdecydowanie nadrabiała za wszystko.
Bardzo mnie zaskoczył i będę musiała obejrzeć jeszcze raz.