Być może to ze względu na umiłowanie do przegadanych scen, albo stałe w przypadku Radu Jude wbijane szpile w rzeczywistość (i to wyjątkowo aktualną, patrząc na ilość produkowanych przez niego ostatnio filmów) to bawiłem się wyśmienicie. Niech serial Radu Jude trwa, bo nigdy jego kina nie jest dosyć! W tym odcinku: dinozaury, Orban, filozofia Zen, Bozia i butelka Whiskey.
Być może to ze względu na umiłowanie do przegadanych scen, albo stałe w przypadku Radu Jude wbijane szpile w rzeczywistość (i to wyjątkowo aktualną, patrząc na ilość produkowanych przez niego ostatnio filmów) to bawiłem się wyśmienicie. Niech serial Radu Jude trwa, bo nigdy jego kina nie jest dosyć! W tym odcinku: dinozaury, Orban, filozofia Zen, Bozia i butelka Whiskey.