
No Ghosts on Good Street
2026·Drama·1h 30m
7.1
★















Four siblings on the verge of coming-of-age try to build their independent lives without losing the bonds that connect them.
Directed by Emi Buchwald
family
finding yourself
empathetic
taking care of siblings
early adulthood
young adulthood

IMDB
N/A
Cast

Bartłomiej Deklewa
Benek

Izabella Dudziak
Nastka

Tymoteusz Rożynek
Franek

Karolina Rzepa
Jana

Piotr Napierała
Stach

Daria Muszyńska
Zuza

Andrzej Kłak
Psychiatrist

Gabriela Arak
Student

Aleksander Janiszewski
Policeman
Crew

Emi Buchwald
Director

Emi Buchwald
Screenplay
Popular Reviews
21 reviews
Aska
7.0★ · 05/02/26

Problems in the family of unemployed
Problems in the family of unemployed
Gracy James
8.0★ · 04/16/26

mało rzeczy przychodzi mi na myśl podczas pisania tej recenzji. Nie ma duchów w mieszkaniu na dobrej jest dla mnie trochę uzupełnieniem obrazu z Wartości Sentymentalnej. Oby dwa te tematy są dla mnie bardzo ważne i ten film naprawdę ukazał pełnię tematu. Film opowiada o rodzeństwie które żyło razem przez cały czas aż dochodzi do momentu w którym zaczynają się oni od siebie oddalać i przestają tracić kontrolę na "stadem". Ale im dalej się oddalają tym bardziej ta relacja jest dla nich ważna i potrzebna. i słowa 'tak, naprawdę mnie obchodzisz, naprawdę mi na tobie zależy' to trochę za mało by ukazać pełnię tych relacji. było widać że każde z rodzeństwa miało inny stosunek do drugiego rodzeństwa (jakkolwiek to brzmi). oni nie tworzyli jednej 4 osobowej relacji a 6 różnych każdy ze sobą - dlatego wydaje mi się że utworzyła ona pewnego typu sieć i trudniej było się z niej wyplątać niż z ogólnej 4 osobowej relacji. W momencie w którym Franek zaczyna się gubić inni połączeni do niego za pomocą tych nazwijmy to sznurków przewracają się razem z nim tylko nie wiedzą dlaczego. Film bardzo audentyczny, minimalny ale emocjonalny. Bardzo podoba mi się odmienność każdej osoby ukazanej w tym filmie- shoutout dla kostiumografki. Wszystko miało jakby no własnie wartość sentymentalną prawdziwej rodziny. Muzyka też przyciągnęła moją uwagę, ciekawe zestawienie, przyjemne. Dla mnie ten film okazał się być doznaniem lekkim, czułam się nie tak jak na Wartości Sentymentalnej, nie czułam tego smutku, tych przytłaczających emocji. nie mogę stwierdzić czy to wada czy zaleta, raczej cecha. Było dużo dialogów z sercem m.in. list do franka, ale mam wrażenie że były też dialogi no kwadratowe. Aha też jedna rzecz mam wrażenie którą też nie do końca mogę nazwać wadą ale chodzi mi konkretnie o tego dusiołka, czy on musiał się tam pojawić, wprowadza mi to jakiś taki no nie wiem czy konieczny wątek fantastyczny. Trochę nie ogarnęłąm postaci Franka ale to wydaje mi się że zostanie dla mnie otwartym zakończeniem. Możena by też dużo napisać o najstarszej siostrze, ona przykuła moją uwagę. w każdej scenie w samochodzie to ona prowadzi, ale kiedy przychodzi kryzys to rodzeństwo się nią opiekuje i jakoś mocno mnie to poruszyło. o co chodziło z tym aparatem? ktoś może mi wytłumaczyć bo wydaje mi się że za szybko przeszliśmy do innego tematu. i już ostatnie scena z początku przypominająca ' The Worst Person In The World' bardzo kreatywne.
"a ja chciałabym żeby czasem ktoś się mnie o to zapytał, bo zdarza mi się wiedzieć jak się czuję"
"a ja chciałabym żeby czasem ktoś się mnie o to zapytał, bo zdarza mi się wiedzieć jak się czuję"
mało rzeczy przychodzi mi na myśl podczas pisania tej recenzji. Nie ma duchów w mieszkaniu na dobrej jest dla mnie trochę uzupełnieniem obrazu z Wartości Sentymentalnej. Oby dwa te tematy są dla mnie bardzo ważne i ten film naprawdę ukazał pełnię tematu. Film opowiada o rodzeństwie które żyło razem przez cały czas aż dochodzi do momentu w którym zaczynają się oni od siebie oddalać i przestają tracić kontrolę na "stadem". Ale im dalej się oddalają tym bardziej ta relacja jest dla nich ważna i potrzebna. i słowa 'tak, naprawdę mnie obchodzisz, naprawdę mi na tobie zależy' to trochę za mało by ukazać pełnię tych relacji. było widać że każde z rodzeństwa miało inny stosunek do drugiego rodzeństwa (jakkolwiek to brzmi). oni nie tworzyli jednej 4 osobowej relacji a 6 różnych każdy ze sobą - dlatego wydaje mi się że utworzyła ona pewnego typu sieć i trudniej było się z niej wyplątać niż z ogólnej 4 osobowej relacji. W momencie w którym Franek zaczyna się gubić inni połączeni do niego za pomocą tych nazwijmy to sznurków przewracają się razem z nim tylko nie wiedzą dlaczego. Film bardzo audentyczny, minimalny ale emocjonalny. Bardzo podoba mi się odmienność każdej osoby ukazanej w tym filmie- shoutout dla kostiumografki. Wszystko miało jakby no własnie wartość sentymentalną prawdziwej rodziny. Muzyka też przyciągnęła moją uwagę, ciekawe zestawienie, przyjemne. Dla mnie ten film okazał się być doznaniem lekkim, czułam się nie tak jak na Wartości Sentymentalnej, nie czułam tego smutku, tych przytłaczających emocji. nie mogę stwierdzić czy to wada czy zaleta, raczej cecha. Było dużo dialogów z sercem m.in. list do franka, ale mam wrażenie że były też dialogi no kwadratowe. Aha też jedna rzecz mam wrażenie którą też nie do końca mogę nazwać wadą ale chodzi mi konkretnie o tego dusiołka, czy on musiał się tam pojawić, wprowadza mi to jakiś taki no nie wiem czy konieczny wątek fantastyczny. Trochę nie ogarnęłąm postaci Franka ale to wydaje mi się że zostanie dla mnie otwartym zakończeniem. Możena by też dużo napisać o najstarszej siostrze, ona przykuła moją uwagę. w każdej scenie w samochodzie to ona prowadzi, ale kiedy przychodzi kryzys to rodzeństwo się nią opiekuje i jakoś mocno mnie to poruszyło. o co chodziło z tym aparatem? ktoś może mi wytłumaczyć bo wydaje mi się że za szybko przeszliśmy do innego tematu. i już ostatnie scena z początku przypominająca ' The Worst Person In The World' bardzo kreatywne.
"a ja chciałabym żeby czasem ktoś się mnie o to zapytał, bo zdarza mi się wiedzieć jak się czuję"
"a ja chciałabym żeby czasem ktoś się mnie o to zapytał, bo zdarza mi się wiedzieć jak się czuję"
Filip Rostek
8.0★ · 04/10/26

jedyny duch jaki jest obecny to duch Joahima Triera tylko zamiast Oslo jest Warszawa
nie mogę sie zdecydować czy więcej było tu wartości sentymentalnej czy najgorszego człowieka
nie mogę sie zdecydować czy więcej było tu wartości sentymentalnej czy najgorszego człowieka
jedyny duch jaki jest obecny to duch Joahima Triera tylko zamiast Oslo jest Warszawa
nie mogę sie zdecydować czy więcej było tu wartości sentymentalnej czy najgorszego człowieka
nie mogę sie zdecydować czy więcej było tu wartości sentymentalnej czy najgorszego człowieka
Alicja Danielak
7.0★ · 03/21/26

To jeden z dziwniejszych filmów jakie w życiu widziałam.
To jeden z dziwniejszych filmów jakie w życiu widziałam.
Julia
3.0★ · 03/19/26

fuck you fuck you FUCK YOU
fuck you fuck you FUCK YOU