Reymontowski ekwiwalent założenia start up-u z ziomkami na 3 roku cxy cos. Przednia zabawa, bardzo ładne kostiumy, wnętrza. Pokazane ubóstwo, zestawiono je z przepychem fajne fajne takie pozytywistyczne. Trójka głównych bohaterów bardzo sympatyczna (w sensie, że zabawni, bo raczej żadnego z nich nie obchodzi los innych ludzi), każdy wydaje się być przemyślaną kreacją aktorska. Najbardziej bawiły mnie interakcje między Morycem, a Karolem (noszenie na barana hihi). Bardzo dobre zilustrowanie perwersyjności i bezczelności klasy wyższej, zakończenie bardzo dosadne, chociaż pozbawione wielu słów. Mój ulubiony film Wajdy i ulubiona, jakże kunsztowna rola Olbrychskiego 🙌🙌 Holy glaze, ale aż chce się powiedzieć, że z pewnością jest to arcydzieło!
Reymontowski ekwiwalent założenia start up-u z ziomkami na 3 roku cxy cos. Przednia zabawa, bardzo ładne kostiumy, wnętrza. Pokazane ubóstwo, zestawiono je z przepychem fajne fajne takie pozytywistyczne. Trójka głównych bohaterów bardzo sympatyczna (w sensie, że zabawni, bo raczej żadnego z nich nie obchodzi los innych ludzi), każdy wydaje się być przemyślaną kreacją aktorska. Najbardziej bawiły mnie interakcje między Morycem, a Karolem (noszenie na barana hihi). Bardzo dobre zilustrowanie perwersyjności i bezczelności klasy wyższej, zakończenie bardzo dosadne, chociaż pozbawione wielu słów. Mój ulubiony film Wajdy i ulubiona, jakże kunsztowna rola Olbrychskiego 🙌🙌 Holy glaze, ale aż chce się powiedzieć, że z pewnością jest to arcydzieło!