Nie sposób opisać fabułę, bardziej chciałbym rozpisać te sceny, które zadziałały na tyle, że ocena jest jaka jest. A oceniam humanistycznie - lewicowo, jednocześnie dostrzegając propagandowy wydźwięk, nie popierając totalitarystycznej komunistycznej władzy (film wydano na 10-lecie rewolucji październikowej), lecz zwracając uwagę na człowieka. Tej jednostki, która poszła z bagnetem, nie mającej nic do stracenia. A teraz obrazy:1. Scena z mostem zwodzonym i koniem… być może ma na mnie większy wpływ niż scena schodów w Odessie z poprzedniego obrazu Eisensteina. Jest coś w szczególe całego wydarzenia i jest to prawdziwe… nieobojętne. Stopniowo zarówno dziewczyna, jak i koń znikają z oka widza.2. Bonaparte i sny o wielkości. Dyskrecja, dostojność, próba konwersacji - marzenia o… o… a tu nagle vice versa. Przyśpieszony obraz, składanka rytmicznych kroków - upojenie się pewną… wizją… bycie tu i teraz. Być może to ostatnie szczęśliwe/ludzkie chwile.3. Kobiety otoczone przez armię, poddają się. Robią to w ciszy. Chwilę później, już z wnętrza pałacu, widzimy jak piastuje im posąg matki z dzieckiem. „Nauka chodzenia”. Zdaje się, że matki porzuciły role opiekunek. Przyjmują rolę lwic walczących o swoje dzieci - a przede wszystkim, o swoją wolność.4. Harfy… dym papierosów… i 1100 pomieszczeń w Pałacu Zimowym. Rytm wybijany przez tupanie i szybkie granie bałałajki. Ktoś właśnie krzyczy… Ave!
Nie sposób opisać fabułę, bardziej chciałbym rozpisać te sceny, które zadziałały na tyle, że ocena jest jaka jest. A oceniam humanistycznie - lewicowo, jednocześnie dostrzegając propagandowy wydźwięk, nie popierając totalitarystycznej komunistycznej władzy (film wydano na 10-lecie rewolucji październikowej), lecz zwracając uwagę na człowieka. Tej jednostki, która poszła z bagnetem, nie mającej nic do stracenia. A teraz obrazy:1. Scena z mostem zwodzonym i koniem… być może ma na mnie większy wpływ niż scena schodów w Odessie z poprzedniego obrazu Eisensteina. Jest coś w szczególe całego wydarzenia i jest to prawdziwe… nieobojętne. Stopniowo zarówno dziewczyna, jak i koń znikają z oka widza.2. Bonaparte i sny o wielkości. Dyskrecja, dostojność, próba konwersacji - marzenia o… o… a tu nagle vice versa. Przyśpieszony obraz, składanka rytmicznych kroków - upojenie się pewną… wizją… bycie tu i teraz. Być może to ostatnie szczęśliwe/ludzkie chwile.3. Kobiety otoczone przez armię, poddają się. Robią to w ciszy. Chwilę później, już z wnętrza pałacu, widzimy jak piastuje im posąg matki z dzieckiem. „Nauka chodzenia”. Zdaje się, że matki porzuciły role opiekunek. Przyjmują rolę lwic walczących o swoje dzieci - a przede wszystkim, o swoją wolność.4. Harfy… dym papierosów… i 1100 pomieszczeń w Pałacu Zimowym. Rytm wybijany przez tupanie i szybkie granie bałałajki. Ktoś właśnie krzyczy… Ave!