Generalnie nie miałem zielonego pojęcia o czym jest ten film i w jakim kraju był produkowany, ale po chwili rozpoczęcia słysząc język arabski i patrząc na długość filmu było dosyć oczywiste jakie problemy poruszy ta krótkometrażowka. Problemy które poruszyła przejawiają się w krajach arabskich od zawsze, ale to jest wiadome bo kobiety praw tam nie mają, ale drugim problemem jest to gdzie chce Nayla kontynuować i rozwijać swoje życie i na tym skupia się cała narracja która nie do końca jest zrozumiała poprzez sceny w morzu których ja personalnie nie rozumiem i nie mam pojęcia gdzie jest tu głębsze przesłanie. Tak samo scena z rozdrapania rany pod koniec gdzie scena na pewno ma jakieś znaczenie, ale jakie??? Dużo niewiadomych a jak już coś jest wiadome to jest to zrobione poprawnie, przewidywalnie.
W dużym skrócie trochę błahe jak dla mnie a jeśli nie jest błahe to jest przynajmniej dla mnie trudne do głębeszego zinterpretowania.
Chociaż jest jeden zabieg, który zwrócił moją uwagę, a chodzi mi o scenę gdzie brat wychodzi z łazienki zamiast jej chłopaka i patrzy na Nayle z wzrokiem zawodu i zdegustowania myśląc najprawdopodobniej: jesteś jak te dziwki z Bejrutu. Konflikt, peer pressure, kryzys nastolatka.
btw zdjęcia nie są tu aż tak dobre zluzujcie majty, glazing is crazy
Generalnie nie miałem zielonego pojęcia o czym jest ten film i w jakim kraju był produkowany, ale po chwili rozpoczęcia słysząc język arabski i patrząc na długość filmu było dosyć oczywiste jakie problemy poruszy ta krótkometrażowka. Problemy które poruszyła przejawiają się w krajach arabskich od zawsze, ale to jest wiadome bo kobiety praw tam nie mają, ale drugim problemem jest to gdzie chce Nayla kontynuować i rozwijać swoje życie i na tym skupia się cała narracja która nie do końca jest zrozumiała poprzez sceny w morzu których ja personalnie nie rozumiem i nie mam pojęcia gdzie jest tu głębsze przesłanie. Tak samo scena z rozdrapania rany pod koniec gdzie scena na pewno ma jakieś znaczenie, ale jakie??? Dużo niewiadomych a jak już coś jest wiadome to jest to zrobione poprawnie, przewidywalnie.
W dużym skrócie trochę błahe jak dla mnie a jeśli nie jest błahe to jest przynajmniej dla mnie trudne do głębeszego zinterpretowania.
Chociaż jest jeden zabieg, który zwrócił moją uwagę, a chodzi mi o scenę gdzie brat wychodzi z łazienki zamiast jej chłopaka i patrzy na Nayle z wzrokiem zawodu i zdegustowania myśląc najprawdopodobniej: jesteś jak te dziwki z Bejrutu. Konflikt, peer pressure, kryzys nastolatka.
btw zdjęcia nie są tu aż tak dobre zluzujcie majty, glazing is crazy