przed puszczeniem mi i 1/3 mojej szkoły tego filmu zostało nam puszczone nudne może z 15 minutowe nagranie które przekonywało jaki ten film i główny bohater jest świetny. jak to będziemy się super bawić i jak polubimy głównego bohatera. oczywiście pomijam tu też przedstawione nam, długie jak jasna cholera tło historyczne. no więc siedzę tak sobie w tym fotelu, patrzę na godzinę i myślę sobie dobra, niech się już zaczyna. i chyba wolałabym by się nie zaczęło.
ten film ma jeden jedynym plus i jest to miś wojtek z jego krótkim występem. i to tyle, bo cały film był nudny jak flaki z olejem. sceny walki zostały nakręcone tak chaotycznie i tak słabo, że nie dało się nic na nich zobaczyć. przebitki na sny głównego bohatera z tą jego siostrą może w zamiarze nie miały być śmieszne, ale ja nie mogłam powstrzymać się od śmiechu. główny bohater, którego podobno miałam tak polubić, najłagodniej mówiąc, wkurwiał mnie przez cały film wraz z tą jego dziewczyną, Polą. ich związek był ewidentnie zrobiony i napędzany na przymus co bardzo BARDZO było widać. no ale czym jest polski film historyczny bez romansu, tak? przemiana głównego bohatera była chyba najbardziej bezsensowną rzeczą w tym filmie a on sam został nagrodzony za co? za głupotę czy zastrzelenie trzech żołnierzy?
gdy film się skończył chyba ze trzy osoby próbowały wzniecić na sali kinowej oklaski i o mój boże jak dziękuję, że im się to nie udało. nawet moja cudowna polonistka nie zebrała się w sobie by zaklaskać a to naprawdę znaczy, że było to nic innego jak gniot.
przed puszczeniem mi i 1/3 mojej szkoły tego filmu zostało nam puszczone nudne może z 15 minutowe nagranie które przekonywało jaki ten film i główny bohater jest świetny. jak to będziemy się super bawić i jak polubimy głównego bohatera. oczywiście pomijam tu też przedstawione nam, długie jak jasna cholera tło historyczne. no więc siedzę tak sobie w tym fotelu, patrzę na godzinę i myślę sobie dobra, niech się już zaczyna. i chyba wolałabym by się nie zaczęło.
ten film ma jeden jedynym plus i jest to miś wojtek z jego krótkim występem. i to tyle, bo cały film był nudny jak flaki z olejem. sceny walki zostały nakręcone tak chaotycznie i tak słabo, że nie dało się nic na nich zobaczyć. przebitki na sny głównego bohatera z tą jego siostrą może w zamiarze nie miały być śmieszne, ale ja nie mogłam powstrzymać się od śmiechu. główny bohater, którego podobno miałam tak polubić, najłagodniej mówiąc, wkurwiał mnie przez cały film wraz z tą jego dziewczyną, Polą. ich związek był ewidentnie zrobiony i napędzany na przymus co bardzo BARDZO było widać. no ale czym jest polski film historyczny bez romansu, tak? przemiana głównego bohatera była chyba najbardziej bezsensowną rzeczą w tym filmie a on sam został nagrodzony za co? za głupotę czy zastrzelenie trzech żołnierzy?
gdy film się skończył chyba ze trzy osoby próbowały wzniecić na sali kinowej oklaski i o mój boże jak dziękuję, że im się to nie udało. nawet moja cudowna polonistka nie zebrała się w sobie by zaklaskać a to naprawdę znaczy, że było to nic innego jak gniot.