U Herzoga zawsze jest obecny motyw natura kontra człowiek. W tym przypadku, jest to motyw reżyser kontra scenarzysta… albo reżyser, kontra ekipa aż czterech scenarzystów, którzy dłubali w tej historii do skutku. Brak tej „autorskości” Herzoga zawartej w scenariuszu. Pikanterii tragicznych dialogów, dodaje drewniane aktorstwo i VHS-owość całości. Ale góry ładne…
No i Mae West.
U Herzoga zawsze jest obecny motyw natura kontra człowiek. W tym przypadku, jest to motyw reżyser kontra scenarzysta… albo reżyser, kontra ekipa aż czterech scenarzystów, którzy dłubali w tej historii do skutku. Brak tej „autorskości” Herzoga zawartej w scenariuszu. Pikanterii tragicznych dialogów, dodaje drewniane aktorstwo i VHS-owość całości. Ale góry ładne…
No i Mae West.